Białowieża podbija Holandię. Głośny reportaż w magazynie Toeractief
Specjalne wydanie „Travelspecial 2026” magazynu „Toeractief” poświęca osiem stron ostatniemu pierwotnemu lasowi Europy. „Doświadczenie roku” – ocenia wizytę w Białowieży redaktor naczelna magazynu. Jeden z najważniejszych magazynów turystyki aktywnej w Niderlandach „Toeractief” opublikował w specjalnym wydaniu „Travelspecial 2026” obszerny materiał poświęcony Białowieskiemu Parkowi Narodowemu oraz Białowieży. To aż osiem stron – główny temat otwierający numer, zapowiedziany zarówno na okładce, jak i we wstępniaku redaktor naczelnej. Publikacja jest efektem podróży prasowej zorganizowanej we wrześniu ubiegłego roku przez Zagraniczny Ośrodek Polskiej Organizacji Turystycznej (ZOPOT) w Amsterdamie.

Materiał „Toeractief” prowadzi czytelnika w głąb ostatniego lasu pierwotnego Europy – puszczy, która przez tysiąclecia rozwijała się bez ingerencji człowieka. Autorka opisuje Białowieżę jako krajobraz „życia i śmierci” w naturalnej równowadze: martwe drewno staje się tu fundamentem nowego życia, a skala bioróżnorodności dorównuje największym rezerwatom świata. W reportażu Puszcza została przedstawiona jako unikalny ekosystem, który od co najmniej 14 tys. lat funkcjonuje bez ingerencji człowieka, stanowiąc najwyższą i najbardziej autentyczną formę natury. Reportaż akcentuje także rygor ochrony przyrody – dostęp do najcenniejszych fragmentów lasu możliwy jest wyłącznie z licencjonowanym przewodnikiem – oraz doświadczenie ciszy i „innego tempa” obcowania z naturą, które wyróżnia ten region na tle popularnych destynacji.
Czytelnicy poznają region poprzez osobiste historie przewodników: João, który nazywa las „portalem do innego świata” oraz Łukasza, eksperta od wilków, który uczy, jak czerpać siłę z natury zamiast próbować ją kontrolować. Autorka zwraca uwagę na unikalne doświadczenia, takie jak kajakowanie wzdłuż granicy z Białorusią w towarzystwie bobrów i zimorodków czy energetyzujące poranne kąpiele w leśnej rzece, które dają siłę na cały dzień.
„Takie rzeczy jak bycie w jedności z naturą stają się dziś prawdziwym darem — w czasach, gdy zastąpiliśmy świat na zewnątrz naszymi wnętrzami. Wizyta w Białowieży, w tym, co pozostało z miejsca, które niegdyś było naszym domem, oraz poznanie prawdziwego znaczenia słowa +las+, były dla mnie — miłośnika przyrody — doświadczeniem roku. Nie tylko samo przebywanie w tym pierwotnym lesie, ale także jego historia, dusza i sens sprawiają, że na nowo definiujesz to, co wydawało ci się, że już znasz” – mówi Fenna Lenders, redaktor naczelna „Toeractief”, która uczestniczyła w podróży prasowej zorganizowanej przez ZOPOT.
Artykuł wzbogacają reportażowe sceny z porannych wędrówek, obserwacje żubrów, opisy „krajobrazu strachu” kształtowanego przez drapieżniki oraz wątki kulturowe regionu Podlasia. Szczególne miejsce poświęcono lokalnemu rzemiosłu i tradycji: od wielopokoleniowego wypieku chleba u Marii, przez kuchnię restauracji Carska serwującej soliankę i marcinka, aż po atelier Barbary Bańki, która swoją pasję do lasu i dzikich zwierząt przelewa na płótno.Całość buduje obraz miejsca autentycznego i wymagającego – nie „parku rozrywki”, lecz żywego ekosystemu, który uczy pokory i zmienia perspektywę podróżowania.

