en
en

Polacy cenią krajowe atrakcje turystyczne

Instytut Turystyki na zlecenie Polskiej Organizacji Turystycznej przeprowadził ogólnopolskie badania nad krajowym ruchem turystycznym. Po raz pierwszy badano turystów krajowych w skali całej Polski w oparciu o jednolity kwestionariusz ankiety, a miejscem badania były obszary recepcyjne. Przyjęto że badanie ma charakter pilotażowy.

Polacy cenią krajowe atrakcje turystyczne

 

Instytut Turystyki na zlecenie Polskiej Organizacji Turystycznej przeprowadził ogólnopolskie badania nad krajowym ruchem turystycznym. Po raz pierwszy badano turystów krajowych w skali całej Polski w oparciu o jednolity kwestionariusz ankiety, a miejscem badania były obszary recepcyjne.  przyjęto że badanie ma charakter pilotażowy.

            Badania potwierdziły miedzy innymi, że w dalszym ciągu polska turystyka krajowa skupia w większym stopniu osoby młode, lepiej wykształcone i nie mieszkające na wsi niż wynika to ze struktury tych cech w całym społeczeństwie. Wśród badanych wystąpił znaczący udział noclegów u krewnych i znajomych (podobnie, jak w innych badaniach). Jednak łączny udział nocujących w hotelach, motelach i pensjonatach był większy. Wskazuje to, że przebywanie w miejscach atrakcyjnych turystycznie sprzyja korzystaniu z takich obiektów, a w konsekwencji generowaniu przychodów dla branży turystycznej. Wyniki badań wskazują, że struktura przebywających w atrakcjach turystycznych różni się znacząco pod względem celów wyjazdów od analogicznej struktury ogółu turystów-Polaków podróżujących po kraju. Świadczy o tym stosunkowo niski odsetek celu biznesowego i VFR. Oznacza to także, że właśnie segment turystów odwiedzających atrakcje korzysta w większym stopniu z różnego rodzaju usług – nie tylko turystycznych – generując istotną część popytu turystycznego.

 

Ten obszerny i interesujący materiał opublikowano w całości w Aktualnościach Turystycznych w dziale Z Notatnika Praktyka

 

http://aktualnosciturystyczne.pl/test-1/polacy-cenia-krajowe-atrakcjeturystyczne?page_number=1

 

.

Do góry